Kwestie związane z higieną nabrały szczególnego znaczenia, choć w gruncie rzeczy zawsze powinniśmy o niej pamiętać. Z wiadomych względów rola jej utrzymania na co dzień jest dziś zdecydowanie większa niż jakiś czas temu. Co za tym idzie w przestrzeni wokół nas pojawiły się rozwiązania, które w znaczący sposób przyczyniają się do zmniejszania ryzyka przenoszenia drobnoustrojów, w tym wirusów. Widać je chociażby w sklepach czy punktach usługowych. Świetnym przykładem rozwiązania, które zyskało dużą popularność jest bezdotykowa stacja do dezynfekcji rąk. To nowoczesne, ale proste urządzenie, które automatycznie wykrywając dłonie człowieka emituje środek dezynfekujący, najczęściej na bazie alkoholu. Należy odnotować, że na rynku pojawiło się wiele modeli takich akcesoriów, w tym także te dedykowane do montażu w konkretnych obiektach. Znakomitym przykładem jest tutaj chociażby branża handlowa, w której takich stacji mamy najwięcej.

Są one ustawiane zazwyczaj przy wejściach do obiektów. Zdezynfekowanie dłoni z użyciem takich urządzeń zajmuje tak naprawdę krótką chwilę, a efekt jest bardzo pozytywny. Jeżeli środek ma odpowiedni skład, a jego ilość jest trafnie ustalona, pozwala to na zabicie większości bakterii oraz wirusów znajdujących się na dłoniach. Zdaniem części specjalistów ma to znacznie w kontekście ograniczania transmisji koronawirusa, jednakże warto patrzeć na ten problem szerzej. Nie bez przyczyny w świecie medycznym istnieje termin „choroby brudnych rąk”, która bierze się właśnie z braku tych najbardziej elementarnych odruchów higienicznych. W obecnej sytuacji ryzyko jej występowania wydaje się być zdecydowanie mniejsze i trudno to zignorować.

Higiena jest potrzebna i zasadna, ale nawet z nią można przesadzić i sobie zaszkodzić

Im bardziej dbamy o higienę, tym jesteśmy zdrowsi – to prawda. Jednakże ze wszystkim można przesadzić, dlatego nadmierna sterylność również nie jest wskazana.

Jej efektem ubocznym może być na przykład większa podatność na infekcje i zakażenia stosunkowo łagodnymi drobnoustrojami, które w normalnych warunkach nie byłyby w ogóle odczuwane. Organizm człowieka w ciągu życia uodparnia się na pewne czynniki biologiczne, a przeszkodą w tym procesie może być nadmierna higiena. W dobie pandemii nasilają się problemy psychiczne u podatnych na nie osób, a jednym z objawów nerwicy może być obsesyjne mycie rąk i całego ciała, co wcale nie musi przynieść korzyści, właśnie z powodów wskazanych przed momentem. Rozsądek to podstawa w każdym działaniu. Bez wątpienia bezdotykowa dezynfekcja rąk ma szereg zalet i obecność automatów do jej przeprowadzania stanowi walor. Wiele wskazuje, że urządzenia te pozostaną z nami na dłużej, a być może nawet na zawsze. Nie oznacza to jednak, że zasadne jest traktowanie swoich dłoni preparatami do dezynfekcji na każdym kroku i wielokrotnie w ciągu dnia. Może to prowadzić do różnego rodzaju dolegliwości skórnych, a dłonie są w takich sytuacjach narażone na przesuszanie, podrażnienia czy występowanie egzem.

Warto więc zwrócić uwagę na to, aby w używanych mydłach i preparatach do dezynfekcji znajdowały się składniki o właściwościach pielęgnacyjnych i nawilżających – na przykład aloes czy gliceryna roślinna.